Tliła się we mnie niewielka iskra. Ty dolałaś do niej benzyny, iskra wybuchnęła i pali się żywym ogniem w moim wnętrzu. Szaleję, wariuję.
Kiedy na Ciebie patrzę, to moje oczy zaczynają błyskać na czerwono, niczym upiorne oczy szaleńca.
Kiedy o Tobie myślę, moje ciało reaguje jak na najdoskonalszy erotyk.
Kiedy Cię dotykam, wpadam w otchłań rozkoszy, która uwalnia się dreszczami na moim ciele i w mym umyśle.
Pragnę Cię. Pragnie Cię mój umysł. Pragnie Cię moje ciało. Pragnie Cię moje serce.
Nigdy jeszcze nie czułem takiego ognia. Czułem najwyżej płomień, który przy tym pożarze wydaje się być jedynie tlącym się migotliwie światełkiem w mrokach niepamięci.
CHCĘ CIĘ!
Teraz
lipiec 2, 2008 autor: wampiridemon