Kanały:
Wpisy
Komentarze

Archiwum z maj, 2008

Zdawkowo

Tak czuję, że się do Ciebie zbliżyłem, ale….
Jesteś zamknięta na klucz
Ciekawe, czy pozostaniesz, otworzysz się czy zamkniesz całkowicie
Jestem dobrym obserwatorem, zauważę w którą pójdziesz stronę, ewentualnie, czy pozostaniesz w miejscu.
Ja się nieco otworzyłem, nawet bardzo, co do mnie niepodobne zupełnie. Co jeszcze rzeczą jest dziwniejszą, to przyszło mi to bez żadnego trudu, tak gładko, [...]

Przeczytaj cały Post »

Weekendowo

Los stworzył dla nas taki tunel czasowy, byśmy w obecny jeszcze weekend mieli ze sobą do spędzenia spory kawałek czasu. I nie wydaje mi się, by czas ów zmarnowanym był dla naszych ciał i dusz.
Z rozmarzonym westchnieniem wspominam wspólną kąpiel, wspólne nacieranie się balsamem do ciała, zwieńczone wszelakimi przyjemnościami cielesnymi i orgazmem tak pełnym, że [...]

Przeczytaj cały Post »

Pytań bez liku

Kim jesteś?
Po co jesteśmy?
Czy Tobie też jest tak dobrze?
Dlaczego, kiedy Cię widzę, to czuję się szczęśliwy?
Czy mogę Ci w pełni ufać?
Czy razem łatwiej idzie się przez ten cholerny świat?
Czy szczęście przemija, zastąpione monotonią i nostalgiczną melancholią?
Dlaczego tęsknota jest tak męcząca?
Dlaczego czuję obsesyjny lęk przed możliwością utraty Ciebie?
Kim jestem dla Ciebie?
Czy przestaniesz się bać kiedyś?

Przeczytaj cały Post »

Udaliśmy się na popularną majówkę na miejsce u podnóża ruin Rabsztyńskiego zamku. Ponoć jego drewniana wersja stała już w tym miejscu w XIIIw. !
Nocna wyprawa na zamek była wspaniała. Co prawda na wrotach widniał zakaz wstępu, jednakże czym to dla Nas było? Nietrudna wspinaczka i… byliśmy na dziedzińcu. Gwiazdy spoglądały na nas z nieba, gdy [...]

Przeczytaj cały Post »

Wisła

Pierwszy wspólny wypad- Wisła.
Nareszcie wyrwany z odrętwienia codzienności. Takie czyste powietrze… i widoki. A najpiękniejszy widok, to Twoje nagie ciało leżące na łóżku… Zachwyceni zielenią górską spacerowaliśmy w lekkiej mżawce około dwóch godzin. Przedtem zdążyliśmy spożyć pewne włoskie, popularne, danie, oraz lody. Spacer rozładował napięcie przywiezione z domu, rozluźnił, pozwolił uspokoić myśli.
Po powrocie wspólny [...]

Przeczytaj cały Post »

Przybyliśmy

Zza krzyku nienarodzonych, zza cierpienia żyjących, zza agonii umierających wyłoniliśmy się. Uwięzieni w ludzkie ciała, krwiożercze istoty tak niepodobne do ludzi jęły stąpać po świecie jakiś czas temu. Los splótł ich ścieżki, które, przynajmniej na razie, stały się jedną. Tak oto powstaliśmy My, połączenie demonicznego okrucieństwa, nienawiści, piekielnej ciekawości, braku litości z ogromną namiętnością, lubieżnością i [...]

Przeczytaj cały Post »